http://woxje.blogspot.com/2011/04/sweet-vs-rock-giveaway.html
check check check :D !
Miru
Thursday, 7 April 2011
Wednesday, 6 April 2011
MY DENSHIJISHO! FINALLY YAY !
Mood: GREAAAT
Listening to: nothing
FINALLY!
I just got my denshijisho from sensei <3
it's so pretty and niceeee :D
I was hyper when I got it lol
Miru
Listening to: nothing
FINALLY!
I just got my denshijisho from sensei <3
it's so pretty and niceeee :D
I was hyper when I got it lol
what a pretty colour neeeeee <333333 !!!!!
I so love it XD
sensei said it will look good with my lenses colour lol xD
rabu rabu chu <33333
Miru
Tuesday, 5 April 2011
trying out new meiku
For the first time IN MY LIFE, I've tried some blue eyeshadow... >.>
I dunno if it looks good or not really tho xD
Today in general was a pretty fine day. Spring finally came to Poland so I;m happy 'cause it's nice and warm.
I went out with Pi-kun and Pu-chan aaand we were just hanging around and then went to Coffee Heaven.
if you happen to go there, you must try Mangoccino! (*__*)
AMAAAAZING cappucino with mango sauce!
Miru
I dunno if it looks good or not really tho xD
well, to be honest I'm waiting for some oppinions 'cause I have no idea ne ^^'
I went out with Pi-kun and Pu-chan aaand we were just hanging around and then went to Coffee Heaven.
if you happen to go there, you must try Mangoccino! (*__*)
AMAAAAZING cappucino with mango sauce!
super delicious <3
and random thing lol,
yesterday's omelette :D
I made it *so proud* lol
was very good :3333
Miru
Monday, 4 April 2011
trochę takich prywatnych, mega nudnych przemyśleń o samej sobie
Hm.
Od kiedy rok temu poszłam na studia dziwiło mnie strasznie to, że ludzie są dla mnie mili.
Od tego roku, to już całkiem...
Szczerze, to nigdy nie myślałam, że staną się jedną z tych "lubianych" osób w jakiejkolwiek szkole. nie zależało mi też na tym. zawsze byłam niewidoczna lub po prostu zbyt "dziwna" dla większości ludzi.
Mam pełno kompleksów.
do 5-6 klasy podstawówki byłam szersza niż wyższa. nie wiem czemu, może to była kwestia hormonów? nie wiem. ale wszyscy się zawsze ze mnie śmiali.... sprawiało mi to duży ból, jak można się domyśleć.
W 6 klasie nagle zupełnie znikąd bardzo schudłam, ale wyglądałam jak istny szkielet co też od razu wywołało podejrzenia, że może mam anoreksję albo bulimię. Ale nie no, spokojnie. Dalej jadłam wszystko tak samo i robiłam wszystko tak samo jak wcześniej. może to znowu były hormony.
Jednak fakt, że przestałam być tłustym prosiakiem nie zmienił tego, że dalej się ze mnie śmiali. Tym razem, bo byłam blada i płaska. No cóż, widać ludzie w tym wieku nie mają gorszych problemów niż wytykanie komuś, że ma jasną skórę (-_-) srsly, wtf..
No cóż, potem wyprowadziłam się ze swojego miasta do innego, po 2 klasie gimnazjum. Nie było mi lekko, znowu było podobnie. Byłam smutna i zła na siebie, że nie wyglądam jak inne dziewczyny.
Problemem było dla wszystkich (i wtedy też dla mnie...), że byłam dalej "gruba", płaska, blada... do tego dochodziły jeszcze inne problemy natury kosmetycznej, o których nie chcę i nie będę mówiła publicznie.
W liceum zaczęły się też podejrzenia o moją niby inną orientację (proszę nie zrozumieć mnie źle! nie jestem przeciwko ŻADNEJ orientacji, pod warunkiem, że nie krzywdzi się przez to innych!), bo nie miałam chłopaka... Jezu, ale to żenujące, że ludzi to tak interesowało. Po prostu nie miałam. Podobali mi się Azjaci, od małego. I co mam z tym zrobić? Pójść do pierwszego lepszego białego tylko po to, żeby udowodnić innym, że jestem "normalna" ? Nie no, aż taka zdesperowana to nigdy nie byłam więc... olałam sprawę. Chyba wtedy stałam się też bardziej aseksualna niż dotychczas. No i oczywiście wszystkie moje poprzednie doświadczenia z chłopakami, którym się podobałam były straszne. To byli ludzie, którzy mnie nachodzili, psychiczni. Chcieli mi zrobić krzywdę, jeden chciał mnie udusić, inny znowu obiecał, że połamie mi ręce i nogi, wspinali mi się po rynnie do okna itd.... eh, długo by mówić... I szcze powiem - tak, boję się chłopaków. Zawsze miałam kolegów, ale to było takiej dziecinnej natury... no wiadomo, zabawa na podwórku, gra w nogę czy łażenie po drzewach. Byłam raczej kolegą dla nich. Zawsze. Ale mi to pasowało. A teraz, kiedy jestem dorosła i czasami zdarza się, że ktoś mnie traktuje trochę hmmm... poważniej niż jako "kolegę" nie umiem sobie z tym poradzić. Poza tym, że to zwykle są biali chłopcy. Eh, nie. Nie jestem żadną rasistką, to nie o to chodzi. Niech mi nikt nie pieprzy, że wygląd nie ma znaczenia, bo to jednak jest rzecz, która nas przyciąga do innej osoby, odpycha od niej, lub jesteśmy wobec niej obojętni. Mi się podobają Azjaci. Ja wiem, że to faceci jak wszyscy. Ale fizycznie podobają mi się bardziej (nie brać zbyt dosłownie, nie rzuciłabym się na każdego, bo "skośny" -.- ).
No cóż, wracając jednak ogólnie do teraźniejszości.
Powiedziano mi tu, że jestem przecież ładna, urocza i fajnie jest ze mną przebywać. Mam wielu znajomych, wydaje mi się nawet, że ludzie mnie po prostu... lubią. Za całokształt. nikt nie rozdrabnia się już nad każdym oddzielnym kawałeczkiem mnie. Ale jednak wciąż nie umiem zaakceptować siebie.
Nienawidzę tego, jak wyglądam. Dalej widzę siebie grubą, paskudną idiotką. Żałosną po prostu...
Nie wiem dlaczego chcą mnie na tym pokazie mody. Zamiast iść na dietę, to ja się obżeram ciągle i nie mogę przestać ani wytrwać w postanowieniu. Moi znajomi, przyjaciele... są dla po prostu mili. Nie wiem, nie umiem przyjmować ich słów na poważnie. Mówią mi tak, bo mnie lubią. i że niby ja nie widzę jak naprawdę jest...
No cóż, pomarudziłam sobie. Czas iść.
o, btw... właśnie się dowiedziałam, że moja podróż do Japonii w tym roku prawdopodobnie się nie odbędzie. Super. Czyli w trakcie studiów tam nie pojadę.
Ogólnie fajnie...
Miru
Od kiedy rok temu poszłam na studia dziwiło mnie strasznie to, że ludzie są dla mnie mili.
Od tego roku, to już całkiem...
Szczerze, to nigdy nie myślałam, że staną się jedną z tych "lubianych" osób w jakiejkolwiek szkole. nie zależało mi też na tym. zawsze byłam niewidoczna lub po prostu zbyt "dziwna" dla większości ludzi.
Mam pełno kompleksów.
do 5-6 klasy podstawówki byłam szersza niż wyższa. nie wiem czemu, może to była kwestia hormonów? nie wiem. ale wszyscy się zawsze ze mnie śmiali.... sprawiało mi to duży ból, jak można się domyśleć.
W 6 klasie nagle zupełnie znikąd bardzo schudłam, ale wyglądałam jak istny szkielet co też od razu wywołało podejrzenia, że może mam anoreksję albo bulimię. Ale nie no, spokojnie. Dalej jadłam wszystko tak samo i robiłam wszystko tak samo jak wcześniej. może to znowu były hormony.
Jednak fakt, że przestałam być tłustym prosiakiem nie zmienił tego, że dalej się ze mnie śmiali. Tym razem, bo byłam blada i płaska. No cóż, widać ludzie w tym wieku nie mają gorszych problemów niż wytykanie komuś, że ma jasną skórę (-_-) srsly, wtf..
No cóż, potem wyprowadziłam się ze swojego miasta do innego, po 2 klasie gimnazjum. Nie było mi lekko, znowu było podobnie. Byłam smutna i zła na siebie, że nie wyglądam jak inne dziewczyny.
Problemem było dla wszystkich (i wtedy też dla mnie...), że byłam dalej "gruba", płaska, blada... do tego dochodziły jeszcze inne problemy natury kosmetycznej, o których nie chcę i nie będę mówiła publicznie.
W liceum zaczęły się też podejrzenia o moją niby inną orientację (proszę nie zrozumieć mnie źle! nie jestem przeciwko ŻADNEJ orientacji, pod warunkiem, że nie krzywdzi się przez to innych!), bo nie miałam chłopaka... Jezu, ale to żenujące, że ludzi to tak interesowało. Po prostu nie miałam. Podobali mi się Azjaci, od małego. I co mam z tym zrobić? Pójść do pierwszego lepszego białego tylko po to, żeby udowodnić innym, że jestem "normalna" ? Nie no, aż taka zdesperowana to nigdy nie byłam więc... olałam sprawę. Chyba wtedy stałam się też bardziej aseksualna niż dotychczas. No i oczywiście wszystkie moje poprzednie doświadczenia z chłopakami, którym się podobałam były straszne. To byli ludzie, którzy mnie nachodzili, psychiczni. Chcieli mi zrobić krzywdę, jeden chciał mnie udusić, inny znowu obiecał, że połamie mi ręce i nogi, wspinali mi się po rynnie do okna itd.... eh, długo by mówić... I szcze powiem - tak, boję się chłopaków. Zawsze miałam kolegów, ale to było takiej dziecinnej natury... no wiadomo, zabawa na podwórku, gra w nogę czy łażenie po drzewach. Byłam raczej kolegą dla nich. Zawsze. Ale mi to pasowało. A teraz, kiedy jestem dorosła i czasami zdarza się, że ktoś mnie traktuje trochę hmmm... poważniej niż jako "kolegę" nie umiem sobie z tym poradzić. Poza tym, że to zwykle są biali chłopcy. Eh, nie. Nie jestem żadną rasistką, to nie o to chodzi. Niech mi nikt nie pieprzy, że wygląd nie ma znaczenia, bo to jednak jest rzecz, która nas przyciąga do innej osoby, odpycha od niej, lub jesteśmy wobec niej obojętni. Mi się podobają Azjaci. Ja wiem, że to faceci jak wszyscy. Ale fizycznie podobają mi się bardziej (nie brać zbyt dosłownie, nie rzuciłabym się na każdego, bo "skośny" -.- ).
No cóż, wracając jednak ogólnie do teraźniejszości.
Powiedziano mi tu, że jestem przecież ładna, urocza i fajnie jest ze mną przebywać. Mam wielu znajomych, wydaje mi się nawet, że ludzie mnie po prostu... lubią. Za całokształt. nikt nie rozdrabnia się już nad każdym oddzielnym kawałeczkiem mnie. Ale jednak wciąż nie umiem zaakceptować siebie.
Nienawidzę tego, jak wyglądam. Dalej widzę siebie grubą, paskudną idiotką. Żałosną po prostu...
Nie wiem dlaczego chcą mnie na tym pokazie mody. Zamiast iść na dietę, to ja się obżeram ciągle i nie mogę przestać ani wytrwać w postanowieniu. Moi znajomi, przyjaciele... są dla po prostu mili. Nie wiem, nie umiem przyjmować ich słów na poważnie. Mówią mi tak, bo mnie lubią. i że niby ja nie widzę jak naprawdę jest...
No cóż, pomarudziłam sobie. Czas iść.
o, btw... właśnie się dowiedziałam, że moja podróż do Japonii w tym roku prawdopodobnie się nie odbędzie. Super. Czyli w trakcie studiów tam nie pojadę.
Ogólnie fajnie...
Miru
Sunday, 3 April 2011
happy belated birthday (to me! xD )
Mood: LOL
Listening to: nothing
hahahaah, my flatmates are too crazy xD ~!
even for me lol
they were feeling bad 'cause they forgot about my birthday ('cause I didn't tell them xDv )
and they promised me they will get me something.
I refused >.>
I feel weird when people buy me something @@;
(yes, I know... I'm not a true woman LOL)
I totally forgot about it since it's been like a month after my bday xD (5th march lol)
and today they surprised me with a present!
Miru
Listening to: nothing
hahahaah, my flatmates are too crazy xD ~!
even for me lol
they were feeling bad 'cause they forgot about my birthday ('cause I didn't tell them xDv )
and they promised me they will get me something.
I refused >.>
I feel weird when people buy me something @@;
(yes, I know... I'm not a true woman LOL)
I totally forgot about it since it's been like a month after my bday xD (5th march lol)
and today they surprised me with a present!
waaah, isn't it cute? <3
they said they knew I'd love everything pink and with Hello Kitty hahaha xD
they know me so well! lol
there is (yes, still IS x333 ) some sweets inside too <3
the most cool thing was that white chocolate xD
yummyyyy!!!
it's funny, 'cause I was thinking about a white chocolate like the wholeeee day (@.@)'
hihi, oishii <33333 ~!!!!!
thank you so much!!!!!!!
and random.
today I made a good meal for myself x: (was home alone so only for myself ne)
tadaaaam, Miru the Cook!
spinach with butter, olive oil, salt and garlic was SOOOO GOOD! (*A*)
and my fav drink xP
Breezer <3 yummmmmm~!
this one was lemon tasted.
tastes like Sprite xD
Miru
hairpiece
ordered this one today
Miru
clip in, width 15cm
colour: light bronze + blonde
hm, I like my short hair, just sometimes I wish I had long hair like for one day xP
just to make aaaaa...
GYARU BUN!
'cause I totally love it lol
so I hope this hairpiece will be good for me and will look quite natural aaaaand I'll be able to wear it >.>
Miru
Subscribe to:
Posts (Atom)





















