instagram

About Me

My Photo
Miru
hello hello~ Miru desu. I'm a Polish girl living in UK!!! but who am I actually?
*hair products maniac
*boyish
*pokemon
*genki
*prince ☆彡

View my complete profile
Thursday, 28 July 2011
[PL ONLY]


Witajcie moje kochane (^^) Dzisiaj popiszę o troszkę randomowych rzeczach, o których zapomniałam bądź nie miałam gdzie wcisnąć xD

1. swatch i krótki review paletki cieni IsaDora "matte chocolates"
2. małe zakupy kosmetyczne
3. szybka i krótka recenzja kremu koloryzującego Nivea

4. końcowe postanowienie co do moich włosów





1.

Paletkę pięknych cienie IsaDora dałam mojej mamie na gwiazdkę. Jednakże stwierdziła po jakimś czasie (nieużywania jej... ), że no niestety średnio przepada za matowymi cieniami i nie są to do końca jej kolory i oddała mi ją.



jak widać najjaśniejszy odcień jest naprawdę MOCNO cielisty :D ale to super, świetnie się nadaje jako baza pod cienie! także na codzień, dla miłośniczek samej kreski. Niestety kreska często nie chce się trzymać "czysto" na powiece bez żadnej zaprawy, dlatego tutaj do akcji także może wkroczyć owy cień :D
Są fantastycznie miękkie i matowe, można nakładać je aplikatorem (dołączonym w zestawie) lub palcami. Oprócz tego opakowanie ma fajne poręczne lustereczko.

Cena ok. 70zł


2.

Moje kochane zakupki!
Po prostowaniu włosów musiałam zaopatrzeć się w mocne serum i odżywki, a także maski do włosów, które mocno by zregenerowały i nawilżyły zniszczone włosy . Dlatego zakupiłam odżywkę w sprayu z keratyną z GLISS KUR oraz maskę do włosów łamliwych i wypadających DOVE. Odżywka kosztowała z tego co pamiętam jakieś 17zł, a maska około 20zł. Balsam do ciała z Eveline, ujędrniający z zieloną herbatą. Nie pamiętam dokładnie ceny, a nie chcę oszukiwać. Uwielbiam kosmetyki o zapachu zielonej herbaty (T^T) po prostu je KOCHAM! Głównie dlatego kupiłam owy balsam, haha xD Poza tym skończył mi się mój cudowny balsam z garniera antycellulitowy więc chciałam sprawdzić jakiś inny. Krem Nivea, o którym zaraz napiszę też jest na zdjęciu :D a pod nimi książka <3 Od dawna chciałam ją mieć! Uwielbiam kroniki wampirów Anne Rice, kocham jej styl pisania! Jej wampiry nie mają nic wspólnego (na szczęście... ) z tymi pokazywanymi teraz wszędzie w tv, kinach i prasie. Są cudownie stworzone i ich charaktery są doskonale złożone psychologicznie <3 Od dawna zamierzałam kupić jej książkę "wampir Armand", ale jakoś tak się schodziło i nici z tego były. Na razie wzięłam się za ponowne czytanie sagi Harry'ego Pottera (bo filmu osobiście nie cierpię x: niszczy mi wszystko, co sobie wyobraziłam w tym świecie -_-' ) XD na razie jestem na 3 tomie, może niedługo dokupię ostatni, 7.... bo jakoś do tej pory też nie mogłam się z tym zebrać (x_X)'

3.

krem nivea!


wg producenta jest to lekki krem nawilżająco-matujący (skusiło mnie to z myślą o "lecie" x: ) z dodatkiem podkładu. No cóż, dzisiaj użyłam po raz pierwszy. Jak widać na zdjęciu (nivea + trochę pudru, zero korektora itd.) kryje jako-tako. Na szczęście obecnie nie borykam się z jakimiś strasznymi problemami skórnymi, ale w razie czego, to już wiem, że owy krem bedzie za słaby. No chyba, że użyję korektorów, ale to się jeszcze zobaczy. Kosztował ok. 14-15zł. Ładnie pachnie i dość dobrze się rozprowadza na buzi. Faktycznie dopasował się do mojej karnacji (jest tylko jeden odcień), ale to chyba kwestia tego, że jestem troche opalona...

4.

włosyyyy XD mój odwieczny problem

A więc, w poprzednim poście pisałam znowu o swoim włosowym kryzysie (-_-)' kurcze, nie wiem co ze sobą zrobić żeby mnie to tak nie męczyło xD
Wierzcie mi, że w przeciągu jakiś 8 lat wypróbowałam wieleeeee kolorów włosów i w żadnym nie czułam się do końca dobrze. Dopiero kiedy zrobiłam sobie two-toned, bylam zadowolona xD mimo tego, że na początku reakcja mojej rodziny była dość... średnia. Ale tak to czasami bywa. Tak czy inaczej ostatnio (chyba częściowo pod wpływem namawiania żeńskiej części rodziny do jednolitego koloru, a częściowo trochę pod wpływem niektórych modelek... ) zaczęłam właśnie myśleć nad jakimś kolorkiem.

Wybrałam MNIEJ WIĘCEJ coś takiego

chodziło mi właśnie o brąz, o takim satynowym połysku z ciepłymi refleksami. Na szczęście(?) się rozmyśliłam i jak na razie nie zmienię moich kochanych two-toned >3<


PS.
Ważne! Blogspot wciąż mnie nei lubi i czasami nie mogę odpisywać na komentarze albo komentować inych blogów :7 przykro mi bardzo, ehhh... nie chciałabym żeby ktokolwiek poczuł się ignorowany D: !



Miru

1 comment:

  1. Zostałaś przeze mnie otagowana: http://jyylinka.blogspot.com/2011/07/make-up-blog-award.html :)

    ReplyDelete

Search

Blogroll